metody wstęp

 

 

 

                            KILKA SŁÓW WSTĘPU !



Czym właściwie jest wędkarstwo?
Dla niektórych jest hobby,dla innych sportem, jeszcze dla innych rekreacją, lecz dla wielu jest sposobem na życie i łączy w sobie te wszystkie wymienione wcześniej pojęcia.


Kto może być wędkarzem? 
Mogą wszyscy, bez względu na płeć i wiek, jedynym warunkiem jest zachorowanie na tą wciągającą chorobę, jednak żeby zostać samodzielnym i pełnoprawnym wędkarzem należy skończyć 14 lat i posiadać kartę wędkarską.


 

 Nieodzownym elementem wędkarstwa jest wiedza o nim, pochodząca z różnych źródeł i choć często życie (czytaj praktyka wędkarska) ją zmienia podpowiadając coraz ciekawsze rozwiązania, to dobrze byłoby się na samym początku z nią zapoznać. Dostępna jest w wydawanych książkach o tematyce wędkarskiej, wychodzą czasopisma wędkarskie, a już od dawna internet stał się prawdziwą kopalnią wiedzy związanej z naszym hobby. Warto zgłębić choćby podstawową wiedzę o sprzęcie, a w szczególności o metodach jakie nas interesują i jakie chcemy stosować.

 

 Pierwszą metodą jaką zazwyczaj stosują początkujący jest metoda spławikowo-gruntowa. Stosujemy do niej kije o różnych parametrach, najważniejsze to długość, ciężar wyrzutu, jak również akcja i technika wykonania. Zaopatrzone są w sygnalizatory brań takie jak spławik, dzwonek i inne, a przynęty stosowane są wyłącznie pochodzenia naturalnego, często żywe. Jest to metoda stateczna, polegająca na obławianiu przeważnie jednego już wcześniej zanęconego łowiska tzw. miejscówki. Między łowieniem na spławik i na grunt zasadniczą różnicą jest sposób podania zanęty, przy czym grunt to obławianie tylko dennych części łowiska i tu najczęściej sygnalizatorem brań jest sama elastyczna szczytówka wędki, natomiast przy metodzie spławikowej mamy możliwość dowolnego ustawiania głębokości na której chcemy łowić i spławik w tym przypadku spełnia zadanie wypornościowe, jak i jest sygnalizatorem brań.

 

 Metoda spinningowa różni się diametralnie od opisanej wyżej spławikowo-gruntowej chociażby tym że stosujemy przy niej jedynie przynęty sztuczne, nie nęcimy wcześniej łowiska i możemy w każdej chwili się dowolnie przemieszczać. Metodą tą łowimy ryby przeważnie drapieżne i jest zajęciem bardzo aktywnym. Wędki do spinningowania choć są różne modele to zasadnicza różnica kryje się w ich długości jak i technice wykonania. Są z zasady krótsze od używanych do metody spławikowo-gruntowej, a na dodatek różnią się długością między sobą i tak do połowu z łodzi używamy krótszych spinningów niż do łowienia z lądu. Podzielić je jeszcze należy na grupy w zależności od gatunku i wagi ryb jakie nimi chcemy poławiać. Przy metodzie spinningowej bardzo ważnym elementem jest odpowiedni kołowrotek i nie chodzi tu o markę, choć i ta jest ważna. Chodzi przede wszystkim o takie parametry jak doskonale spasowany mechanizm, płynny hamulec idealny nawój żyłki lub plecionki. Biorąc pod uwagę że spinningowanie to ciągłe zarzucanie i zwijanie zanęty, a ryby które tą metodą poławiamy z natury są waleczne to kołowrotek musi mieć odpowiednie przełożenia i być wytrzymały.

 

 Metoda podlodowa to właściwie połączenie obu opisanych powyżej metod, choćby pod tym względem że stosowane przy niej przynęty są na przemian naturalne i sztuczne. Zasadnicza różnica polega na tym że odbywa się zimą z pod lodu i inne są techniki podawania zanęty. Różni się również diametralnie sprzętem jaki do niej używamy. Wszystko właściwie jest zminiaturyzowane, krótkie wędki, mniejsze kołowrotki, a zamiast spławika jako sygnalizator brań najczęściej stosowany jest tzw. kiwok, specjalny rodzaj sprężynki, bardzo dobrze przy ujemnych temperaturach sygnalizujący brania. Najczęściej stosowaną sztuczną zanętą jest mormyszka, która jest specjalną odmianą błystki wahadłowej lub pilkera. Metoda dla wytrwałych i odpornych na zimno!

 

Troling to nic innego jak spinning w innym wydaniu, jednak niezbędny jest do tego sprzęt pływający. Różnica polega na tym że zamiast za każdym razem wyrzucać i zwijać przynętę, uwalniamy za burtę pewien odcinek linki ze sztuczną przynętą i ciągniemy ją za sobą, czyli sprzętem pływającym w poszukiwaniu ryby.

 

 Metoda muchowa to sport dla wybranych, wymagający szczególnych umiejętności i sprzętu o specjalnych parametrach, innym rozłożeniu wytrzymałości blanków, innym ugięciu i akcji. Stosowane są zupełnie inne kołowrotki, a cała tajemnica kryje się w specjalnej konstrukcji linki, która spełnia dwojakie zadanie ponieważ prócz tego że służy do łowienia i zakłada się na nią sztuczne zanęty, musi zarazem spełniać role obciążenia, ponieważ zanęty zazwyczaj są wyjątkowo lekkie. W metodzie muchowej jak sama nazwa sugeruje najczęściej używa się przynęt, które są imitacją wszelkich owadów, często muszkarze wykonują je sami, dlatego są ich niezliczone ilości i często o niepowtarzalnych kształtach.

 

 Tyle ogólnie o poszczególnych metodach i choć jest to temat rzeka, to mam nadzieje że w podkatalogach znajdą się niebawem ciekawe opisy, w których każdy znajdzie interesujące go szczegółowe informacje...

                        

 

                             TROCHĘ HISTORII !!!

 

 

Wędkarstwo na świecie jako rozrywka swoje początki datuje wstecz o tysiąclecia o czym świadczą przekazy opisane choćby przez Owidiusza, jednak skupmy się na czasach i terenach bardziej nam bliskich.



W dawnej Polsce, w latach zaboru austryjackiego powstawały pierwsze sportowe stroje wędkarskie, w których bogaci poławiali przeważnie ryby łososiowate, lecz w przeciwieństwie do biednych mieszkańców, dla których ryba była podstawowym składnikiem żywieniowym, dla bogatych była to przede wszystkim rozrywka. W XiX wieku zostały wprowadzone przepisy ustawy rybackiej i zaczął się rozwijać Krajowy Związek Towarzystwa Rybackiego. Powstawały rewiry rybackie i pierwsze towarzyskie zrzeszenia dzierżawców wód.


W 1896 roku powstaje pierwsza na ziemiach polskich organizacja "Krakowski Klub Rybacki", który prócz dzierżawy zajmuje się również zarybianiem swoich akwenów. To wydarzenie to choć nieformalny, ale prawdziwy początek zorganizowanego wędkarstwa w Polsce. W 1907 roku prawnie zostaje zarejestrowane Towarzystwo Miłośników Sportu Wędkowego, a w dwadzieścia lat później działa już około 35 towarzystw wędkarko - rybackich.


 

 Wraz z działalnością stowarzyszeń wzrastało zainteresowanie tym sportem i wskutek porozumienia i chęci rozdzielenia wędkarstwa i rybactwa w styczniu 1933 roku powstaje Związek Sportowych Towarzystw Wędkarskich, który po walnym zjeździe delegatów ZSTW w marcu 1950 roku zostaje przekształcony w Polski Związek Wędkarstwa.

 

Przejął on majątek towarzystw, a je same przekształcił w Koła Wędkarskie, wprowadzając jednolitą opłatę z dostępem do wszystkich wód, prócz wód PGRryb. Po powstaniu PZW nastąpił nagły napływ nowych, nie koniecznie uczciwych członków, co przyczyniło się do upadku etyki wędkarskiej i zapoczątkowało proceder zwykłego kłusownictwa.(mięsiarzy), który niestety trwa do dziś...



Współczesność jaka jest każdy widzi, ja osobiście wolę ją przemilczeć, zostawiając ocenie każdemu z Was.

 

           

Wyszukiwanie

Kontakty

Jurek Borus

           

nazwa która pojawi się w chmurce po najechaniu myszką
Pogoda Szczecin z serwisu
www.wedkarstwotv.pl
tekst alternatywny


       

nazwa która pojawi się w chmurce po najechaniu myszką
nazwa która pojawi się w chmurce po najechaniu myszką
nazwa która pojawi się w chmurce po najechaniu myszką