TO BYŁ HOL

2010-02-24 17:28

 

Jest piękna zimowa pogoda, zasypane śniegiem nabrzeże i ja stojący na wprost sinej wody. Za chmur przebija się leniwie słońce i jakby od niechcenia delikatnie pieści moje zmarznięte policzki. Dookoła panuje błoga cisza, oko nie dostrzega żadnego ruchu. Nawet nagłe porywy wiatru nie poruszają ciężkich, przysypanych śniegiem, zwisających bezwładnie gałęzi. Nieruchome, unoszone łagodną falą kaczki i mewy śmieszki sprawiają wrażenie jakby w wielkiej zadumie oczekiwały wiosny. Płynąc z prądem pewnie wspominają ciepłe lato, nabrzeże pełne ludzi, czas kiedy podarowany przez wędkarza kąsek nie był rzadkością.
 

 

 

Jestem jedynym odważnym głupolem, który tego styczniowego dnia postanowił spróbować swych sił. Nie tyle z rybami, lecz przede wszystkim z przenikliwym zimnem. Przenikającym nawet przez takie cudo jak bielizna neupronowa, puchowy kombinezon i jakieś tam warstwy grubych polarów. Zawzięcie jednak jak przystało na zatwardziałego wędkarza przeczesuje metr po metrze wodę.  Po godzinie rzucania oprócz skostniałych od mrozu rąk i pięknego styczniowego pejzażu nie notuje żadnych sukcesów. Moje kopytka jakoś wyjątkowo nieskutecznie wabią dzisiaj pewnie syte i leniwe o tej porze sandacze.
 

 

 

W końcu sytuacja się zmienia w sposób nagły, ale jakże cieszący moją biedną duszę. Po kolejnym wybraniu luzu czuje silne podbicie a oko dostrzega upragniony kształt wygiętego w łuk spinningu. Szybkie, energiczne zacięcie i silny opór, hamulec cichutko terkocze, prawie natychmiast temperatura ciała wraca do normy, a nawet ją znacznie przekracza. W głowie kłębią się myśli, wyobraźnia podpowiada coraz to większe wymiary przeciwnika, który w tak nagły i niespodziewany sposób spróbował przetestować moją czujność. Walka trwała już dłuższą chwile i siły równo rozkładały się po obu końcach zestawu. Co ja wybrałem par metrów plecionki, to po chwili ryba wyciągała parę metrów więcej i zabawa zaczynała się od początku. Zapomniałem już że jest zima, że po zasypanym śniegiem nabrzeżu hula mrożący ciało wiatr. Liczyło się tylko to że byłem ja i godny przeciwnik, który nie miał najmniejszego zamiaru tanio sprzedać swoją skórę. Ręce mdlały od ciągłego skręcania wybieranej przez rybę plecionki, jednak i jej odjazdy stawały się stopniowo krótsze i mniej energiczne. Oboje próbowaliśmy się przechytrzyć, jednak ani mi w głowie było się poddać i przeciwnik, ryba też jeszcze nie miała takiego zamiaru.
 

 

 

Minęło już dobre pół godziny zmagań, ryba była coraz bliżej jednak jeszcze ani na moment nie raczyła się pokazać. To był naprawdę bardzo godny i waleczny przeciwnik .Kolejny odjazd, kolejne skręcanie, temperatura podskoczyła i to ogromnie. Nawet wpadło mi na moment do głowy aby coś z siebie zrzucić i właśnie w tym momencie ze snu wyrwał mnie sąsiad, głośno otrzepujący buty na klatce schodowej.
 

 

 

Otworzyłem szeroko oczy, usiadłem na łóżku i zrozumiałam że to jest właśnie koniec mojej walki z olbrzymią rybą. Że już nawet nie będzie mi dane zobaczyć przeciwnika, który sprawił że moja pościel stała się wilgotna. Choć w pokoju było faktycznie gorąco to przeżywany w śnie hol olbrzyma podniósł temperaturę na maksa. Wściekły na sąsiada zapaliłem papierosa i pomyślałem że mógł przyczłapać do domu z piętnaście minut później. Może chociaż zdążyłbym zobaczyć z jakim monstrum tyle walczyłem, a tak spociłem się za friko. Z drugiej zaś strony może i dobrze że mnie obudził, w końcu mamy styczeń a u mnie do 15 maja jest zakaz połowu na spinning i dzięki temu nie złamałem przepisów i mam czyste sumienie.

 

         

 

Kto wie, może to był proroczy sen i taka przygoda czeka na mnie zaraz na początku nowego sezonu?
 

 

 

Życzę Wam i sobie niekoniecznie takich snów, choć i one są miłe, jednak wielu takich emocjonujących pojedynków z prawdziwymi życiówkami. Doczekania w zdrowiu nowego sezonu i miłej zabawy z drapieżnikami !

 

      -------jurcys (Jurek Borus)
 

Tematy do dyskusji: TO BYŁ HOL

Nie znaleziono żadnych komentarzy.

Wyszukiwanie

Kontakty

Jurek Borus

           

nazwa która pojawi się w chmurce po najechaniu myszką
Pogoda Szczecin z serwisu
www.wedkarstwotv.pl
tekst alternatywny


       

nazwa która pojawi się w chmurce po najechaniu myszką
nazwa która pojawi się w chmurce po najechaniu myszką
nazwa która pojawi się w chmurce po najechaniu myszką